protestuję!
w strachu nie gustuję!
ja pana potrzebuję!
tęsknota mnie irytuje,
śmierć prowokuje,
dziwne historie snuje.
proszę pana!
już nie chcę być sama,
wypijmy szampana,
mówmy do rana
o wciąż świeżych ranach,
skrywanych uśmiechach
w małych antyramach.
po prostu bez snu
w tym pastelowym pokoju,
niepokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz