zabij mnie póki ognie piekielne nie zdążyły zapłonąć
póki pod moim płaszczem marnie rozwija się plon z twego serca
a czas jest krótkodystansowcem
uwiąż moje pragnienia węzłem cierpienia
zaśnij, przez sen miękko mrucz
silną dłonią złam do mnie klucz
póki pod moim płaszczem marnie rozwija się plon z twego serca
a czas jest krótkodystansowcem
uwiąż moje pragnienia węzłem cierpienia
zaśnij, przez sen miękko mrucz
silną dłonią złam do mnie klucz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz