który to dzień
krzyżem kreślę daty
płacę mandaty
za drogę pod prąd
która to godzina
a ślepnę w oddaniu
ciało w zamarzaniu
tkwi tuż przy tobie
który to ból
pęcznieje w kielichu
mój ogród w przepychu
suchości i win
która to śmierć
przez okno zagląda
morderczo spogląda
zaprasza na spacer
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz